Kategoria: Pamiętnik

Mój internetowy pamiętnik, blog na którym dzielę się swoimi przeżyciami, uczuciami. Znajdziecie tu wpisy pełne szczerości, wpisy wzruszające, trochę pokrzepiające na duchu, a trochę też… mówiące jak jest.

A jest różnie. Czasem pięknie, czasem chujowo.

Opisuję tu swoje marzenia, opisuję tu zderzenie z macierzyństwem, z depresją i wiele innych.

FOTOGRAF SŁUPSK

„chociażbym miała się zesrać” czyli o determinacji do spełnienia marzeń (i siebie)

Cholernie długo zajęło mi otworzenie się na swoje marzenia, odpuszczenie bycia tą Angeliną, która liczyła na łaski, na uznanie (na miłość). Kurde, nazwijmy to po ludzku. Błądziłam w chuj wciąż czując jakąś pustkę. Zatrudniałam się w różnych miejscach, chodziłam na dni otwarte firm, wielkich korporacji, wkręcałam się na staże. Wszystko to było takie, takie wiecie – ładne, dopracowane, przeszklone. No chciałoby się tam pracować. Ale mnie w tym wszystkim czegośi co było dalej

nie wstydzę się wpisów, gdy jestem słabsza

Dziś się czuję dobrze. Wczoraj czułam się dobrze. Miałam siłę, energię i zapał. Czyli potrafię czuć się dobrze, mimo tego że czułam się, jak się czułam. Jednak tego wszystkiego sobie nie zmyśliłam. Jednak jestem tylko człowiekiem. Jednak nie jestem beznadziejna, leniwa, bez celu, bez sensu.

odpuszczanie

pierdolone odpuść

odpuść zrezygnuj zrób sobie przerwe odpuść zrezygnuj odpuść późniejmoże później? odpuść zrób sobie przerwę przerwę przerwę (mimo że dopiero zaczęłaś, ale już zrób sobie przerwę) przerwę sobie zrób może odpuść ja pierdole to może odpuszczę i umrę to są właśnie moje emocje związane z odpuszczaniem. bo ja już mam dość odpuszczaniamam dość odpuszczania siebie i mam dość tej ciągłej walki, próśb i modlitw Spoglądam w niebo błękitne, pole mieniące sięi co było dalej

nie taką matką chciałam być

to już kolejny dzień kiedy moje dzieci widzą mnie płaczącą. Mój organizm z każdej strony alarmuje. Przemęczenie, przemęczenie, przemęczenie. Przemęczenie psychiczne objawia się bólem ciała. Bólem duszy. Modlę się o koniec. nie wiem co to jest odpoczynek i czy ja odpoczywam. Na to pytanie nie umiałam też odpowiedzieć mojej terapeutce. Nie wiem czy mogę odpoczywać. Nie wiem jak to robić. Nie wiem czy w ogóle by się dało. Raczej nie.i co było dalej

po co terapia

Po co mi ta terapia?!?! Jest sens? #3

Czy rzeczywiście to jest dla mnie dobre? Bo to nie tylko 50 minut rozmowy, dosyć trudnej, ale również to co się dzieje w międzyczasie. Dzień przed, dzień po. Kryzysy, rozterki, przeżywanie. Chodzę i błądzę po mieszkaniu. Przypominam sobie raz jeszcze. Odkrywam to, co wyparłam lub zatuszowałam.

jak przetrwać terpie

powiedzieć terapeutce: nie wiem czy przetrwam #2

„Jeżeli będzie Pani czuła wyraźne spadki nastrojów, proszę mnie informować. (…) Kryzys jest wpisany w terapie (…). Nie chcemy jednak Pani rozłożyć całkowicie, ma Pani intensywne życie, jest Pani mamą dwójki malutkich dzieci”.

trudne chwile jak przetrwać

czym są trudne chwile?

Mam wrażenie, że wszyscy zgodnie, jak jeden mąż i jedna żona pod tymi trudnymi chwilami chowamy całą masę emocji. Często są one tak silne, tak wyżerające, że boimy się je nazwać. Czy to jest próba wyparcia? Zatuszowania? Czy później wszyscy błądzimy tak po omacku, po tych trudnych chwilach, zastanawiając się, czy ja jestem pojebana. Skończona. Czy to mój koniec.

kiedy iść na terapie

wpis o terapii #1 przypadkowa konfrontacja

Przede mną spore wyzwanie. Rundka druga terapii. Rehabilitacja uczuć. Wyciągnięta dłoń do tej małej Angeliny. Nie wiem czy zapraszam Cię do czytania, tę decyzję musisz podjąć sam/sama.

wakacyjna miłość

„napisał”

Ciepły wakacyjny wieczór, szum morza i piasek w butach – to mi się kojarzy z początkiem naszej znajomości, bliższej relacji, pierwszych pocałunków.

jak się zmienić

czemu sama siebie tak traktujesz?

o byciu w dupie, takiej mentalnej w sensie, piszę dziś. O słowach ważnych, uczuciach skrywanych i malutkich kroczkach ku słońcu. Hej ho, odzyskałam bloga.